Remisowo pod Jasną Górą
Niewykorzystany rzut karny zdecydował o podziale punktów.
Skra Częstochowa - BKS Stal 1:1 (0:1)
Gole:
0:1 Brychlik (35')
1:1 Tomczyk (78')
W 62. minucie Zdolski nie wykorzystał rzutu karnego.
Żółta kartka:
Musiał
Skra: Kosut, Mastalerz, Woldan, Witkowski, Tomczyk, Musiał, Olejnik, Mularczyk (54. Kowalczyk), Niedbała (65. Gołuch), Zaradny, Nowak (77. Andrzejewski)
BKS Stal: Kozik, Zdolski, Dancik (38. Dzionsko), Prokopów, Caputa, Szczęsny (73. Kocur), Czaicki, Sobala, Bednarz (82. Iskrzycki), Karcz, Brychlik (83. Furczyk)
Kolejne trudne zadanie czekało podopiecznych trenera Rafała Góraka. Po meczach z rezerwami Górnika Zabrze i Podbeskidzia Bielsko-Biała bielszczanom przyszło zagrać pod Jasną Górą ze Skrą Częstochowa, z którą zwykle toczyli zacięte potyczki.
Początek spotkania należał do gości, którzy raz po raz znadowali się w pobliżu bramki gospodarzy. Już w 4. minucie w polu karnym Skry znalazł się niepilnowany Brychlik, którego strzał był jednak niecelny. W 19. minucie znów było groźnie pod bramką gospodarzy. Tym razem strzał Caputy obronił Kosut. Kiedy mecz się wyrównał i wydawało się, że bielszczanom będzie trudniej o dobre okazje strzeleckie, podopieczni trenera Rafała Góraka objęli prowadzenie. W 35. minucie po dobrej akcji Szczęsnego piłkę do bramki Skry skierował Brychlik.
Po przerwie BKS wciąż miał przewagę. W 52. minucie Kosut zatrzymał strzał Karcza. Sześć minut później do bramkarza Skry uśmiechnęło się szczęście bowiem z rzutu wolnego minimalnie chybił Czaicki. W 63. minucie w polu karnym gospodarzy sfaulowany został Brychlik, a sędzia podyktował rzut karny. Do piłki podszedł etatowy wykonawca jedenastek - Damian Zdolski, jednak jego strzał obronił Kosut. Pobudzeni tym faktem gospodarze ruszyli do odrabiania strat, jednak w ich akcjach brakowało wykończenia. Sytuacja zmieniła się w 78. minucie, kiedy piłkarze z Częstochowy dopięli swego i doprowadzili do remisu. Z rzutu wolnego wykonywanego blisko narożnika pola karnego strzelił Tomczyk. Uderzenie było tak precyzyjne, że Kozik miał niewiele do powiedzenia. Rozochocona Skra chciała pójść za ciosem, jednak częstochowianie nie potrafili zdobyć drugiego gola. Podobnie było z bielszczanami, którzy długo nie mogli otrząsnąć się po straconej bramce, a kiedy już się to udało zabrakło czasu na pokonanie Kosuta. W 86. minucie była jeszcze na to szansa, ale po podaniu Furczyka do Kocura, szybszy od bielskiego napastnika był bramkarz Skry. Mecz zakończył się podziałem punktów, z którego bardziej zadowoleni byli gospodarze.
Relację live z meczu możecie przeczytać tutaj: http://pilkanozna.bks.bielsko.pl/pl/relations/40135







